A A A

Antysemityzm mamy we krwi

Ewelina Kańska

 

Wawelskigrod.pl

WSWO 15/07/2013

 

Autorka felietonu jest studentką trzeciego roku administracji. O swoich zainteresowaniach polityką mówi: „… mimo wielu minusów, ma plusy i uważam, że warto się nią zainteresować, aby udowodnić sobie i innym, że uczciwi politycy naprawdę istnieją…” Fascynującą przygodę z polityką zaczęła od  „Mitologii świata bez klamek” Waldemara Łysiaka i ta lektura pozwoliła jej na nowo poznać historię, politykę. Wciąż uzupełnia braki w tej wiedzy, braki wynikające - jak twierdzi - z fatalnego programu nauczania tych przedmiotów w szkołach.

 

W piątek 12 lipca w polskim sejmie odbyło się głosowanie za odrzuceniem projektu nowelizacji ustawy, która dopuszczała ubój rytualny bez ogłuszania (zwierzętom przecina się przełyk jednym cięciem specjalnego noża, bez możliwości wcześniejszego pozbawienia świadomości). Ubój rytualny (szechita) jest typowy dla wyznawców judaizmu. Zwierzęta zabite w inny sposób nie mogą być spożywane przez ortodoksyjnego Żyda.

 

Po zapadnięciu decyzji i ogłoszeniu, że ubój rytualny jest zakazany, zawrzało wśród przedstawicieli środowisk żydowskich. Amerykański Komitet Żydowski (AJC) pozwolił sobie na dość ostry komentarz, twierdząc że na taką decyzję miały wpływ: „antyżydowskie nastroje wśród niektórych parlamentarzystów”. Posłowie, którzy byli przeciwko ubojowi rytualnemu, kierowali się przede wszystkim humanitaryzmem, a nie – jak twierdzi AJC – antysemityzmem i bigoterią wymierzoną w społeczności żydowskie. Oliwy do ognia dolał Abraham H. Foxman (dyrektor Ligi Przeciw Zniesławieniu), twierdząc że: „bigoteria z pewnością odegrała rolę w tym głosowaniu. Nasze regularnie przeprowadzane badania opinii publicznej wskazują, że w Polsce wciąż występuje wysoki poziom antysemityzmu i niemal połowa Polaków żywi antysemickie uprzedzenia. Doceniamy głosy dużej mniejszość członków parlamentu, którzy opowiedzieli się za wolnością religijną".

 

Dlaczego poważne oskarżenia o antysemityzm są rzucane z taką lekkością i poczuciem bezkarności? Atak na głosujących można traktować jako marny powód do wszczęcia awantury na tle międzynarodowym i okazji do ponownej i ponawianej nagonki na Polaków. Z równie wielkim entuzjazmem promuje się niemiecki serial „Nasze matki, nasi ojcowie”, według którego Armia Krajowa to tylko zacofani ludzie z lasu, którzy aż kipią z nienawiści do Żydów. Dlaczego tylko nieliczni przedstawiciele środowisk żydowskich potrafią wspomnieć o polskich bohaterach, którzy narażali życie swoje i swojej rodziny, aby pomagać Żydom? Oczywiście nie jesteśmy narodem idealnym. Ale jesteśmy narodem, który wiele doświadczył podczas wojny. I bezceremonialne ataki słowne i oskarżanie o antysemityzm, mogą być dla wielu ludzi krzywdzące. Lecz, czy nie jesteśmy współwinni tej sytuacji? Czy dąży się do prowadzenia polityki historycznej, z naciskiem na prawdę i obronę naszej historii i tożsamości? Niestety nie i konsekwencje tego są bardzo widoczne.