A A A

Największa Tajemnica Medialna XXI wieku - Islandia!

 

http://infonurt3.com

 

Przedruk z komentarzem red. WSWO. Na portalu Infonurt3.com,  zamieszczony 20 listopada 2011 r. warty aby go propagować przyp.red.WSWO

 

„Islandczycy sprawili, że rząd, który próbował pod dyktando światowej finansjery zubożyć islandzki naród zgodnie ze scenariuszem aktualnie przerabianym przez Grecję, podał się w komplecie do dymisji! (…) dodajmy, że ten scenariusz grecki  był i jest stosowany od 20 kilku lat w Polsce. Rabunek Polski trwa!

 

Główne banki w Islandii zostały znacjonalizowane i mieszkańcy zdecydowali jednogłośnie zadeklarować niewypłacalność długu, który został zaciągnięty przez prywatne banki w Wielkiej Brytanii i Holandii.

 

Doprowadzono też do powołania Zgromadzenia Narodowego w celu ponownego spisania konstytucji. I to wszystko w pokojowy sposób. To prawdziwa rewolucja przeciw władzy, która doprowadziła Islandie do aktualnego załamania. Na pewno zastanawiacie się, dlaczego te wydarzenia nie zostały szeroko nagłośnione? Odpowiedź na to pytanie prowadzi do kolejnego pytania: Co by się stało, gdyby reszta europejskich narodów wzięła przykład z Islandii.

 

Oto krótka chronologia faktów:

 

• Wrzesień 2008 roku: nacjonalizacja najważniejszego banku w Islandii,Glitnir Banku, w wyniku czego giełda zawiesza swoje działanie i zostaje ogłoszone bankructwo kraju.

 

• Styczeń 2009 roku: protesty mieszkańców przed parlamentem powodują dymisję premiera Geira Haarde oraz całego socjaldemokratycznego rządu, a następnie przedterminowe wybory.

 

Sytuacja ekonomiczna wciąż jest zła i parlament przedstawia ustawę, która ma prywatnym długiem prywatnych banków (wobec brytyjskich i holenderskich banków) wynoszącym 3,5 miliarda euro obarczyć islandzkie rodziny na 15 lat ze stopą procentową 5,5 procent.

 

W odpowiedzi na to następuje drugi etap pokojowej rewolucji:

 

• Początek 2010 roku: mieszkańcy zajmują ponownie place i ulice, żądając ogłoszenia referendum.

 

• Luty 2010 roku: prezydent Olafur Grimsson wetuje proponowaną przez parlament ustawę i ogłasza ogólnonarodowe referendum, w którym 93 procent głosujących opowiada się za niespłaceniem tego długu.

 

W międzyczasie rząd zarządził sądowe dochodzenia mające ustalić winnych doprowadzenia do zaistniałego kryzysu. Zostają wydane pierwsze nakazy aresztowania bankowców, którzy przezornie wcześniej uciekli z Islandii.

 

W tym kryzysowym momencie zostaje powołane zgromadzenie mające spisać nową konstytucję uwzględniającą nauki z dopiero co „przerobionej lekcji”. W tym celu zostaje wybranych 25 obywateli wolnych od przynależności partyjnej spośród 522, którzy stawili się na głosowanie (kryterium wyboru tej „25″ – poza nieposiadaniem żadnej książeczki partyjnej – była pełnoletniość oraz przedstawienie 30 podpisów popierających ich osób). Ta nowa rada konstytucyjna rozpoczęła w lutym pracę, która ma się zakończyć przedstawieniem i poddaniem pod głosowanie w najbliższych wyborach przygotowanej przez nią „Magna Karty”. Czy ktoś słyszał o tym wszystkim w europejskich środkach przekazu? Czy widzieliśmy, choćby jedno zdjęcie z tych wydarzeń w którymkolwiek programie telewizyjnym? Oczywiście – NIE! A dlaczego – bo w ten oto sposób Islandczycy udzielili wspaniałej lekcji bezpośredniej demokracji oraz niezależności narodowej i monetarnej całej Europie pokojowo sprzeciwiając się systemowi.

 

Minimum tego, co możemy zrobić, to mieć świadomość tego, co się stało, i uczynić z tego „legendę” przekazywaną z ust do ust. Póki co wciąż mamy możliwość obejścia manipulacji medialno informacyjnej służącej interesom ekonomicznym banków i wielkich ponadnarodowych korporacji. Nie straćmy tej szansy i informujmy o tym innych, aby w przyszłości móc podjąć podobne działania, jeśli zajdzie taka potrzeba.”

 

Tyle przedruk, jakże trafnie zebranych informacji i spostrzeżeń – „ nie traćmy tej szansy…”, a idąc dalej za myślą autora nie czekamy z zamieszczeniem tych informacji na naszej wielojęzycznej stronie, bo na co tu czekać. Eurofinansowe zawalenie się jest tylko kwestią czasu dziś mówi otwarcie większość analityków, a w elektronicznej przestrzeni medialnej aż kipi od takich przewidywań:

 

„Problemy Grecji, Irlandii i Portugalii rozprzestrzeniły się na Hiszpanię – czwartą co do wielkości gospodarkę strefy euro. Włochy prawdopodobnie będą następne. Pozostali członkowie unii walutowej nie będą w stanie pomóc wszystkim potrzebującym. Bez zdrowego wzrostu gospodarczego (a Europa właśnie wpadła w kolejną recesję) kilka państw będzie musiało restrukturyzować swoje zadłużenie” – za Forsal.pl – giełda waluty finanse z dn. 2012-06-12 06:17.

 

Przykład Islandii byłby zbawiennym lekarstwem dla reszty Europy tej upadającej i tej jeszcze bogatej i chyba czas najwyższy aby zwykli ludzie wzięli sprawy w swoje ręce jak w Islandii.